Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (26)



1 kwietnia 2013 r.



Do przyjęcia Bożej łaski i utrwalenia jej owoców zawartych w sakramentach Wielkanocnych zachęcił Ojciec Święty podczas spotkania z wiernymi na niedzielnej modlitwie Regina Coeli (Królowo Nieba wesel się). Papież Franciszek zaapelował też do katolików, aby byli narzędziami Bożego miłosierdzia.- informuje KAI.



Podczas rozważania papież Franciszek powiedział m. in. „Oby moc zmartwychwstania Chrystusa mogła dotrzeć do każdego człowieka - zwłaszcza tych, którzy cierpią - i wszystkich sytuacji, w których najbardziej potrzebne jest zaufanie i nadzieja. Chrystus zwyciężył zło w sposób pełny i definitywny, ale do nas, ludzi każdego czasu, należy przyjęcie tego zwycięstwa w naszym życiu i w konkretnych realiach dziejów oraz życia społecznego. (...)Łaska zawarta w sakramentach Wielkanocnych jest ogromnym potencjałem odnowy w życiu osobistym, rodzinnym, odnowy stosunków społecznych. Ale wszystko przechodzi przez ludzkie serce: jeśli pozwolę, by dotarła do mnie łaska Chrystusa Zmartwychwstałego, jeśli pozwolę, by zmieniła mnie w tym aspekcie, który nie jest dobry, który może wyrządzić krzywdę mnie i innym ludziom, to pozwalam, aby zwycięstwo Chrystusa utrwaliło się w moim życiu, by poszerzyło się jego dobroczynne działanie. To jest moc łaski! Bez łaski nic nie możemy uczynić. Bez łaski nic nie możemy uczynić. A z łaską Chrztu św. i Komunii Świętej mogę stać się narzędziem Bożego miłosierdzia. Tego wspaniałego Bożego miłosierdzia!” (słowa rozważania za KAI)



Po południu Ojciec Święty odwiedził prywatnie podziemia bazyliki watykańskiej i pomodlił się przy grobie św. Piotra – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

niedziela, 31 marca 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (25)



30 marca 2013 r.



Do przyjęcia zmartwychwstałego Jezusa jak przyjaciela, z ufnością, gdyż On jest życiem! - wezwał papież Franciszek podczas swojej pierwszej liturgii Wigilii Paschalnej odprawianej późnym wieczorem w Bazylice św. Piotra w Watykanie. Ojciec Święty zachęcał, aby zmartwychwstały Chrystus otwierał nas na swoją nowość, która przemienia, na niespodzianki Boga, na to, co czyni nas ludźmi zdolnymi do pamiętania o tym, czego On dokonuje w naszych dziejach osobistych i dziejach świata. W czasie liturgii papież udzielił sakramentów chrztu, komunii św. i bierzmowania czterem młodym mężczyznom pochodzącym z Włoch, Albanii, Rosji i Stanów Zjednoczonych.- informuje KAI.



W homilii nawiązując do słów Ewangelii Wigilii Paschalnej papież wskazał na kobiety, udające się do grobu Jezusa z olejkami i ich zmieszane oraz to, że zadają sobie wiele pytań: „Co się dzieje?”, „Jaki sens ma to wszystko?”

"Czy i nam się to nie zdarza, gdy dzieje się coś naprawdę nowego w codziennej rzeczywistości?" - pytał Franciszek i wyjaśniał: "Nowość często budzi w nas lęk, także nowość, którą przynosi nam Bóg, nowość, jakiej Bóg od nas oczekuje. Jesteśmy jak apostołowie z Ewangelii: często wolimy trzymać się naszych pewności, zatrzymać się przy grobie, z myślą o zmarłym, który ostatecznie żyje jedynie w pamięci historii jak wielkie postaci z przeszłości. Boimy się niespodzianek Boga. Boimy się niespodzianek Boga ! On zawsze nas zaskakuje!"

"Nie zamykajmy się na nowość, którą Bóg pragnie wnieść w nasze życie!" - wezwał Ojciec Święty. – pisze korespondent KAI z Watykanu.



"Nie zamykajmy się w sobie, nie traćmy ufności, nigdy nie ulegajmy zniechęceniu: nie ma takich sytuacji, których Bóg nie mógłby odmienić, nie ma takiego grzechu, którego nie mógłby nam przebaczyć, jeśli się na Niego otworzymy" - zachęcał papież. Przestrzegł, aby troski dnia powszedniego nie zamykały nas w sobie, w smutku i zgorzknieniu.

"Zgódź się więc, aby zmartwychwstały Jezus wszedł w twoje życie, przyjmij Go jak przyjaciela, z ufnością: On jest życiem! Jeśli dotąd byłeś od Niego daleko, zrób mały krok – przyjmie cię z otwartymi ramionami. Jeśli jesteś obojętny – zaryzykuj: nie rozczarujesz się. Jeśli zdaje ci się, że trudno za Nim iść, nie lękaj się, powierz się Jemu, bądź pewien, że On jest blisko ciebie, jest z tobą i obdarzy cię pokojem, którego szukasz, i siłą, by żyć tak, jak On chce" - wezwał papież Franciszek. – pisze KAI.



31 marca 2013 r.



Drodzy bracia i siostry w Rzymie i na całym świecie, dobrych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! - tymi słowami rozpoczął swe wielkanocne orędzie „Urbi et orbi” papież Franciszek. Wygłosił je w południe z balkonu bazyliki św. Piotra w Watykanie, ubrany w swą zwykłą białą sutannę. Słuchało go 250 tys. wiernych zgromadzonych na placu i na ulicy Conciliazione.- informuje KAI.



Wcześniej na placu św. Piotra Franciszek odprawił Mszę św. w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Rozpoczął ją obrzęd zwany Resurrexit (Zmartwychwstał). Diakoni otworzyli ikonę zmartwychwstałego Chrystusa siedzącego na tronie, wykonaną według średniowiecznego wzoru. Ojciec Święty i wszyscy zgromadzeni pomodlili się przez tą ikoną. W starożytności obrzęd ten odbywał się w bazylice św. Jana na Lateranie, skąd papież procesjonalnie udawał się na Mszą wielkanocną w bazylice Santa Maria Maggiore. Po zakończeniu liturgii Franciszek wyszedł na plac, by przywitać się z uczestniczącymi w niej kardynałami. Następnie w otwartym samochodzie objechał plac św. Piotra, błogosławiąc zebranych. Zatrzymał się m.in. przy młodych niepełnosprawnych.- informuje korespondent KAI z Watykanu



Podczas Orędzia wielkanocnego papież Franciszek powiedział m. in. „Chrystus zmartwychwstał! Chciałbym, aby ta wieść dotarła do każdego domu, każdej rodziny, zwłaszcza tam, gdzie jest najwięcej cierpienia, do szpitali, do więzień. Chciałbym przede wszystkim, aby dotarła ona do wszystkich serc, bo tam Bóg pragnie zasiać tę Dobrą Nowinę: Jezus zmartwychwstał, jest nadzieja dla Ciebie, nie jesteś już pod panowaniem grzechu, zła! Zwyciężyła miłość, zwyciężyło miłosierdzie! (...)Oto czym jest Zmartwychwstanie Pańskie: jest wyjściem, przejściem człowieka z niewoli grzechu, zła, do wolności miłości i dobra. Ponieważ Bóg jest życiem, jedynie życiem, a jego chwałą jest żywy człowiek (por. św. Ireneusz, Adversus haereses, 4, 20, 5-7).(...) Jak wiele pustyń także i dziś musi przejść człowiek! Zwłaszcza tę pustynię, która jest w jego wnętrzu, kiedy brakuje miłości do Boga i bliźniego, gdy nie ma świadomości, że jesteśmy opiekunami tego wszystkiego, czym Stwórca nas obdarzył i co nam daje. Ale Boże miłosierdzie może sprawić, aby zakwitła nawet najbardziej jałowa ziemia, może przywrócić życie wysuszonym kościom. Prosimy więc zmartwychwstałego Jezusa, który przemienia śmierć w życie, aby przemienił nienawiść w miłość, zemstę w przebaczenie, wojnę w pokój. Tak, Chrystus jest naszym pokojem, i przez Niego błagamy o pokój dla całego świata. Pokój na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza między Izraelczykami a Palestyńczykami, którzy napotykają trudności, by znaleźć drogę zgody, ażeby odważnie i z otwartością wznowili negocjacje w celu zakończenia konfliktu, który trwa już nazbyt długo. Pokój w Iraku, aby definitywnie ustała wszelka przemoc, a co najważniejsze, dla ukochanej Syrii, dla jej mieszkańców dotkniętych konfliktem i dla licznych uchodźców, którzy czekają na pomoc i pocieszenie. Jakże wiele przelano krwi! Ileż cierpienia trzeba jeszcze zadać, zanim uda się znaleźć polityczne rozwiązanie kryzysu? Pokój dla Afryki, która jest nadal terenem krwawych konfliktów. W Mali, aby kraj ten odzyskał jedność i stabilność; w Nigerii, gdzie niestety nie ustają zamachy poważnie zagrażające życiu wielu niewinnych ludzi, i gdzie niemało osób, w tym dzieci, jest przetrzymywanych jako zakładnicy przez grupy terrorystyczne. Pokój w Demokratycznej Republice Konga i Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie wiele osób zmuszonych jest do opuszczenia swoich domów i nadal żyje w strachu. Pokój w Azji, zwłaszcza na Półwyspie Koreańskim, aby przezwyciężono rozbieżności i by dojrzewał odnowiony duch pojednania. Pokój dla całego świata, nadal tak bardzo podzielonego chciwością tych, którzy poszukują łatwych zysków, zranionego egoizmem zagrażającym życiu ludzkiemu i rodzinie, egoizmem, który nadal dopuszcza się handlu ludźmi, rozszerzającego się niewolnictwa w tym dwudziestym pierwszym wieku. Pokój dla całego świata rozdartego przez przemoc związaną z handlem narkotykami i nieuczciwą eksploatacją zasobów naturalnych! Pokój dla naszej Ziemi! Niech Jezus Zmartwychwstały przyniesie ulgę tym, którzy są ofiarami klęsk żywiołowych i niech uczyni nas odpowiedzialnymi stróżami stworzenia.” (słowa orędzia za KAI)



Na zakończenie Franciszek udzielił błogosławieństwa „Urbi et orbi”.



Przyjmij Jezusa zmartwychwstałego do swego życia. Jeśli byłeś daleko, zrób mały krok w Jego kierunku: oczekuje cię z otwartymi ramionami - takie słowa znalazły się w wielkanocnym tweecie papieża Franciszka.- informuje KAI.



Do końca tego roku liczba kardynałów poniżej 80. roku życia, a więc uprawnionych do udziału w ewentualnym konklawe spadnie do 108. Tymczasem może ich być 120. Można się więc spodziewać w najbliższych miesiącach konsystorza, na którym papież Franciszek kreuje nowych kardynałów - spekuluje portal „Il Sismografo”.- cytuje KAI.



W tym roku Irakijczycy modlili się szczególnie o wizytę Papieża Franciszka. Biorąc pod uwagę wciąż niepewną sytuację w kraju, jego przyjazd wydaje się mało prawdopodobny. Nadzieję na wizytę dał jednak sam Ojciec Święty, który kilka dni temu w czasie audiencji dla chaldejskiego patriarchy Louisa Sako przyjął jego zaproszenie i obiecał przyjechać na Bliski Wschód.- informuje KAI.

sobota, 30 marca 2013

Całun Turyński w TV i Internecie




Jeszcze przed zakończeniem pontyfikatu Benedykt XVI zrobił wiernym cenny dar, zezwalając na telewizyjne wystawienie Całunu Turyńskiego. Ponieważ właścicielem tej relikwii jest Stolica Apostolska, każde jej wystawienie wymaga autoryzacji Papieża. W telewizji będzie można zobaczyć z bliska Całun po raz drugi w historii od 1973 r., a od tego czasu technologia poszła znacznie naprzód. Obraz będzie w wysokiej rozdzielczości, dostępny także dla smartfonów. Po raz pierwszy w erze cyfrowej w Wielką Sobotę w wigilię Świętej Paschy Zmartwychwstania Pańskiego. – informuje portal „Niedzieli”.

Telewizyjna transmisja wystawienia Całunu na żywo od godz. 17. 10 do 18. 40

Transmisja wystawinia Całunu Turyńskiego 

"Dziennik Pontyfikatu" (24)



30 marca 2013 r.



Papież Franciszek dzisiaj późnym wieczorem podczas liturgii Wigilii Paschalnej Zmartwychwstania Pańskiego udzieli sakramentu chrztu św. i bierzmowania i pierwszej komunii św. czterem katechumenom z Włoch, Albanii, Rosji i USA. Na ceremonii oczekiwanych jest kilka tysięcy pielgrzymów z całego świata. Czterech młodych mężczyzn, którzy przyjmą sakramenty inicjacji chrześcijańskiej jest w wieku od 17 do 30 lat.- informuje KAI.



Człowiek z Całunu zaprasza nas do rozważania Jezusa z Nazaretu, a ten odbity na płótnie obraz przemawia do naszego serca i pobudza nas do wejścia na Górę Kalwarię, do spojrzenia na krzyż i zanurzenia się w wymownym milczeniu miłości. Zwrócił na to uwagę papież Franciszek w krótkim przesłaniu, zarejestrowanym na wideo, a skierowanym do uczestników pierwszego w historii wystawienia Całunu Turyńskiego, transmitowanego z katedry w Turynie przez włoską telewizję RAI Uno 30 marca.- pisze korespondent KAI z Watykanu. W specjalnym przesłaniu papież powiedział m. in. „Oblicze to ma oczy zamknięte, jest Obliczem zmarłego, a jednak tajemnie na nas patrzy i w ciszy do nas przemawia. Jak to możliwe? Dlaczego wierny lud, tak jak wy, chce się zatrzymać przed tą ikoną Człowieka biczowanego i ukrzyżowanego? Ponieważ Człowiek z Całunu zaprasza nas do kontemplowania Jezusa z Nazaretu. Obraz ten – odbity na płótnie – przemawia do naszego serca i pobudza nas do wejścia na Górę Kalwarię, do patrzenia na krzyż, do zanurzenia się w wymownym milczeniu miłości. Pozwólmy zatem, aby ogarnęło nas to spojrzenie, które szuka nie naszych oczu, lecz naszego serca. Posłuchajmy tego, co chce nam powiedzieć, w milczeniu, przekraczając samą śmierć. Przez Święty Całun dociera do nas wyjątkowe i ostateczne Słowo Boga: Miłość, która stała się człowiekiem, wcielona w nasze dzieje; miłosierna miłość Boga, który wziął na siebie całe zło świata, aby uwolnić nas od jego panowania. To oszpecone Oblicze przypomina tak wiele twarzy mężczyzn i kobiet zranionych przez życie nie szanujące ich godności, przez wojny, które uderzają w najsłabszych ... A jednak Oblicze z Całunu przekazuje wielki pokój; to udręczone ciało wyraża majestat panującego. Tak jakby pozwalało przenikać zawartej w nim potężnej energii i jakby nam mówiło: ufaj, nie trać nadziei! Moc miłości Boga, moc Zmartwychwstałego zwycięża wszystko. Dlatego kontemplując Człowieka z Całunu, odmawiam w tej chwili modlitwę, którą św. Franciszek z Asyżu wypowiedział przed Krzyżem:

Najwyższy, chwalebny Boże
rozjaśnij ciemności mego serca
i daj mi Panie
prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję,
doskonałą miłość, pokorę głęboką,
zrozumienie i poznanie,
abym wypełnił Twoją świętą i nieomylną wolę. Amen.”- słowa papieża Franciszka przekazała KAI.



Jeszcze przed zakończeniem pontyfikatu Benedykt XVI zrobił wiernym cenny dar, zezwalając na telewizyjne wystawienie Całunu Turyńskiego. Ponieważ właścicielem tej relikwii jest Stolica Apostolska, każde jej wystawienie wymaga autoryzacji Papieża. W telewizji będzie można zobaczyć z bliska Całun po raz drugi w historii od 1973 r., a od tego czasu technologia poszła znacznie naprzód. Obraz będzie w wysokiej rozdzielczości, dostępny także dla smartfonów. Po raz pierwszy w erze cyfrowej w Wielką Sobotę w wigilię Świętej Paschy Zmartwychwstania Pańskiego. – informuje portal „Niedzieli”.

piątek, 29 marca 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (23)



29 marca 2013 r.



Wczoraj, po Mszy św. Krzyżma sprawowanej w bazylice watykańskiej papież Franciszek rozmawiał telefonicznie ze swoim poprzednikiem, Benedyktem XVI – podaje portal „Il Sismografo”.



Krótkie orędzie papieskie, nagrane kilka dni temu, jest gotowe do przedstawienia w stosownej chwili, gdy zażyczy sobie tego reżyser – zapowiedział 29 marca ks. Federico Lombardi SI, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Chodzi o specjalne przesłanie Franciszka, które zostanie jutro, w Wielką Sobotę, w czasie specjalnego wystawienia Całunu Turyńskiego, które pokaże włoska telewizja RAI Uno w programie "Na Jego obraz".- pisze KAI.



Niech św. Benedykt uzdolni nas do wzajemnego zrozumienia poczucia różnicy i wartości braterstwa – napisał naczelny rabin Rzymu Riccardo Di Segni w życzeniach wielkanocnych, przesłanych na ręce papieża Franciszka. Była to również jego odpowiedź na list, jaki nowy Ojciec Święty przesłał rabinowi i całej wspólnocie żydowskiej w stolicy Włoch na początku swego pontyfikatu z okazji żydowskiego święta Pesach, które w tym roku wypada w dniach 26 marca-2 kwietnia.- informuje KAI



Papież Franciszek poprosił rzymskich proboszczów, aby ich kościoły były zawsze otwarte, a w konfesjonale czuwał kapłan. Zobaczycie, że przed konfesjonałem powrócą kolejki do spowiedzi. Musimy dać ludziom szansę spotkania z Jezusem i Kościołem – powiedział Ojciec Święty do siedmiu rzymskich duszpasterzy, których niespodziewanie zaprosił wczoraj do siebie na obiad. W ten sposób, z księżmi swej nowej diecezji, chciał przeżywać kapłańskie święto.- poinformowało Radio Watykańskie



Papież Franciszek wziął udział w Drodze Krzyżowej w Koloseum. Z woli Benedykta XVI tegoroczne rozważania przygotowali młodzi Libańczycy. Zdaniem kard. Bechary Boutrosa Raïa, który koordynował ich prace, libańskiej młodzieży udało się oddać w tych rozważaniach cały dramat i nadzieje chrześcijan na Bliskim Wschodzie.- pisze KAI



Papież Franciszek pełni swój urząd dopiero od niedawna, ale już teraz można powiedzieć, że przebiega on pod znakiem wielkiej prostoty i zwięzłości oraz bez gestów, które mogłyby kogokolwiek wyróżniać. Zwrócił na to uwagę ks. Federico Lombardi SI, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej na dzisiejszym briefingu z dziennikarzami w Watykanie.- informuje KAI.



Wielki Piątek przeżywany w Roku Wiary w obecności nowego następcy Piotra może być początkiem nowego życia - powiedział kaznodzieja Domu Papieskiego, o. Raniero Cantalamessa w kazaniu podczas Liturgii Męki Pańskiej, którą papież Franciszek odprawił dziś w bazylice św. Piotra w Watykanie.- pisze korespondent KAI z Watykanu.



Tej nocy musi pozostać jedno słowo, którym jest krzyż, będący Bożą odpowiedzią na zło tego świata - powiedział Franciszek w krótkim przemówieniu na zakończenie Drogi Krzyżowej 29 marca w rzymskim Koloseum. Przypomniał, że chrześcijanie na zło muszą odpowiadać dobrem, biorąc na siebie krzyż, tak jak Jezus. Papież śledził jej przebieg z tarasu na Palatynie, gdzie znajdował się punkt widokowy i skąd oglądali Via Crucis także niektórzy jego poprzednicy.- pisze KAI



W swoim słowie do wiernych papież Franciszek powiedział m. in. „Nie chcę dodawać wielu słów. Tej nocy musi pozostać jedno słowo, którym jest sam krzyż. Krzyż Jezusowy jest Słowem, którym Bóg odpowiedział na zło świata. Czasami wydaje się nam, że Bóg nie odpowiada na zło, że pozostaje milczący. W rzeczywistości Bóg przemówił, odpowiedział, a Jego odpowiedzią jest krzyż Chrystusa: słowo, które jest miłością, miłosierdziem, przebaczeniem. Jest także osądem: Bóg nas osądza, miłując nas. Jeśli przyjmuję Jego miłość, jestem zbawiony, jeśli ją odrzucam, jestem potępiony nie przez Niego, ale przez samego siebie, bo Bóg nie potępia, On jedynie miłuje i zbawia.(...) słowo Krzyża jest również odpowiedzią chrześcijan na zło, które nadal działa w nas i wokół nas. Chrześcijanie na zło muszą odpowiadać dobrem, biorąc na siebie krzyż, tak jak Jezus. Wspólnie podążajmy drogą krzyża, kroczmy, niosąc w sercu to Słowo miłości i przebaczenia. Idźmy, oczekując Zmartwychwstania Jezusa, który nas tak bardzo kocha. Cały jest miłością!”. Słowa papieża przekazał KAI.

czwartek, 28 marca 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (22)



28 marca 2013 r.



Po raz pierwszy w historii odprawiana przez Biskupa Rzymu wielkoczwartkowa Msza św. Wieczerzy Pańskiej była celebrowana w zakładzie karnym. Papież Franciszek postanowił sprawować ją w rzymskim więzieniu dla nieletnich Casal del Marmo. Podczas liturgii, naśladując Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, umył stopy 12 osadzonym różnych narodowości i religii, w tym 2 dziewczętom - jednej z Włoch i jednej z Serbii.- informuje KAI.

Wcześniej w niezwykle krótkiej, trwającej zaledwie trzy minuty homilii papież wyjaśnił znaczenie tego gestu. „Uczynił to Jezus, Bóg. I powiedział: dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili. Taki przykład dał nam Bóg. Dla Niego najważniejsze to umyć nogi. Aby również dla nas najważniejsza była służba innym. Jest to symbol, znak. Myję nogi, jestem, by ci służyć. A my? Tu nie chodzi o to, byśmy codziennie myli sobie nawzajem nogi, lecz byśmy sobie pomagali. Kiedy ktoś mnie rozgniewa, umieć o tym zapomnieć, i spełnić przysługę, o którą mnie prosi. Również ja robię to, czego Jezus mnie nauczył. I czynię to z całego serca, bo jest to moim obowiązkiem, jako kapłana i biskupa. Ale jest to obowiązek, który odczuwam w sercu i chętnie go wypełniam. Chcę to robić, ponieważ tego nauczył mnie Pan. Ale również wy pomagajcie sobie nawzajem. Teraz podczas tej ceremonii, niech każdy z nas pomyśli, czy jestem gotowy służyć, pomagać drugiemu. Pomyśl tylko o tym. I wiedz, że ten znak jest wyrazem czułości Jezusa” – powiedział Ojciec Święty, pisze korespondent KAI z Rzymu.



Po Mszy św. papież spotkał się z młodzieżą i personelem Casal del Marmo. Młodzi więźniowie podarowali Ojcu Świętemu drewniany krucyfiks oraz klęcznik, wykonane własnoręcznie w warsztatach zakładu. Papież Franciszek wręczył każdemu wielkanocne jajka i ciasto – tzw. colombę. Jeden z osadzonych zwrócił się w kilku słowach do papieża, pełen emocji, na co Franciszek odpowiedział: „Będziecie dla mnie wielką pomocą. Przybyłem do was, bo tak mi mówiło serce. Sprawy serca nie mają wytłumaczenia”.- informuje KAI.


"Dziennik Pontyfikatu" (21)



28 marca 2013 r.



O odnawianie w sobie Ducha świętości, docieranie do wszystkich ludzi, zwłaszcza ubogich, więźniów i chorych oraz branie na siebie ludzkich trosk zaapelował papież Franciszek do duchowieństwa sprawując po raz pierwszy jako Biskup Rzymu Mszę św. Krzyżma. W bazylice watykańskiej wskazał, że kapłani muszą „pachnieć jak owce”, być pasterzami stada i rybakami ludzi. Księża odnowili przyrzeczenia składane w dniu swoich święceń.- informuje KAI



Papież Franciszek do kapłanów powiedział m. in. „Kiedy nakładamy na siebie nasz skromny ornat, dobrze by było, abyśmy odczuwali na ramionach i w sercu ciężar i oblicze naszego ludu wiernego, naszych świętych i naszych męczenników, których w tym czasie jest tak wielu.(...) Dobrego kapłana poznaje się po tym, jak namaszczony jest jego lud. To wyraźny dowód. Zauważamy, kiedy nasi wierni zostaną namaszczeni olejkiem radości: na przykład, kiedy wychodzą ze Mszy św. z obliczem osoby, która otrzymała dobrą wiadomość.(...) Trzeba więc wyjść, doświadczyć naszego namaszczenia, jego mocy i jego odkupieńczej skuteczności: na „peryferiach”, tam, gdzie jest cierpienie, rozlew krwi, ślepota, która chce widzieć, gdzie są więźniowie tak wielu złych panów. Boga nie spotykamy właśnie w doświadczeniach swojego „ja” czy wielokrotnych introspekcjach: kursy samopomocy mogą być przydatne w życiu, ale przeżywanie naszego życia kapłańskiego przechodząc od jednego kursu do drugiego, od jednej metody do drugiej prowadzi do stawania się pelagianami, do pomniejszania mocy łaski, która jest rozbudzana i wzrasta na tyle, na ile z wiarą wychodzimy, aby dać samych siebie i dać Ewangelię innym, dać nieco posiadanego namaszczenia tym, którzy nie mają zupełnie nic. Kapłan, który mało wychodzi z siebie do innych, który niewiele namaszcza – nie mówię „wcale”, bo nasi wierni – Bogu dzięki – porywają nam namaszczenie – traci to, co najlepsze z naszego ludu, to, co potrafi ożywić najgłębszą część jego kapłańskiego serca. Ten, kto nie wychodzi z siebie, zamiast być pośrednikiem, staje się stopniowo najemnikiem i zarządcą. Wszyscy znamy różnicę: najemnik i zarządca „otrzymali już swoją zapłatę”, a ponieważ nie narażają swojej skóry i swojego serca, nie otrzymują serdecznego podziękowania, wypływającego z serca. Stąd właśnie pochodzi niezadowolenie niektórych księży, którzy w końcu stają się smutni, - smutnymi księżmi- zamieniają się w pewien rodzaj kolekcjonerów antyków albo nowinek, zamiast być pasterzami „pachnącymi jak owce”. Proszę was o to – bądźcie pasterzami pachnącymi jak owce, aby można to było odczuć! Pasterzami pośród swojej trzody i rybakami ludzi. To prawda, że tak zwany kryzys tożsamości kapłańskiej zagraża nam wszystkim i dołącza się do kryzysu cywilizacji. Jeśli jednak potrafimy rozbić jego falę, to możemy wypłynąć na głębię w imię Pana i zarzucić sieci. To dobrze, że sama rzeczywistość prowadzi nas do pójścia tam, gdzie to, czym jesteśmy przez łaskę, ukazuje się wyraziście jako czysta łaska, na tym morzu współczesnego świata, gdzie liczy się tylko namaszczenie a nie stanowisko i okazuje się, że przynoszą obfity połów sieci zarzucone jedynie w imię Tego, któremu zaufaliśmy: Jezusa. Drodzy kapłani, niech Bóg Ojciec odnowi w nas Ducha świętości, z jakim zostaliśmy namaszczeni, niech go odnowi w naszym sercu, w taki sposób, aby namaszczenie dotarło do wszystkich, nawet na „peryferie”, tam gdzie nasz wierny lud najbardziej go oczekuje i docenia. Niech nasi wierni odczuwają, że jesteśmy uczniami Pana, niech odczuwają, że przybraliśmy ich imiona, że nie szukamy innej tożsamości. Oby mogli otrzymać przez nasze słowa i uczynki ten olejek radości, jaki przyszedł przynieść nam Jezus, Pomazaniec.”(słowa z kazania papieża za KAI).



Papież Franciszek przyjął wczoraj prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato i zezwolił tej dykasterii na opublikowanie 16 dekretów. Jeden z nich dotyczy cudu za wstawiennictwem Służebnicy Bożej, 8 męczeństwa a 7 heroiczności cnót. Jest w tej grupie dekret dotyczący Polaka, brata Antoniego Kowalczyka OMI, zmarłego 10 lipca 1947 roku w Edmonton w Kanadzie.- informuje KAI. W gronie osób, których dotyczą dekrety o męczeństwie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych znajduje się Vladimir Ghika (1873- 1954). Można oczekiwać, że niebawem ogłoszone zostaną data i miejsce jego beatyfikacji.



Po raz trzeci od 2000 r. zostanie wystawiony do adoracji Całun Turyński. Z inicjatywy Benedykta XVI Całun będzie wystawiony na widok publiczny przez półtorej godziny: od 17.10 do 18.40 w Wielką Sobotę. Metropolita Turynu, abp Cesare Nosiglia poinformował 27 marca, że specjalne orędzie z tej okazji wystosuje papież Franciszek.- informuje KAI.



Na kilka dni przed konklawe kard. Jorge Mario Bergoglio, metropolita Buenos Aires, obecnie papież Franciszek, wygłosił podczas kongregacji kardynałów przemówienie programowe, w którym wezwał do radykalnej zmiany orientacji Kościoła. "Istnieją dwa obrazy Kościoła: Kościół ewangelizujący, który wychodzi od samego siebie, który «słucha słowa Bożego z pełną czcią i wiernie je głosi»; i Kościół światowy, który żyje w sobie, z siebie i dla siebie' - powiedział wówczas prymas Argentyny. Kopię przemówienia otrzymał arcybiskup Hawany kard. Jaime Ortega y Alamino.- pisze w swoim serwisie codziennym KAI. Kard. Bergoglio powiedział wówczas m. in. „Ewangelizacja zakłada dojrzałość. Zakłada w Kościele odważną wolność słowa, która otwiera się sama z siebie. Wzywa do wyjścia z samego siebie i pójścia na rubieże. Nie tylko na rubieże geograficzne, lecz do granic ludzkiego istnienia, które jest misterium grzechu, bólu, niesprawiedliwości, ignorancji, braku praktyk religijnych, [tajemnicą] myślenia, wszelkiej nędzy. Jeśli Kościół nie wyjdzie sam z siebie, aby głosić Ewangelię, wtedy obraca się wokół siebie. Wtedy będzie chory (por. pochylona kobieta w Ewangelii). Zło, które z biegiem czasu rozwija się w kościelnych instytucjach, ma swoje korzenie w zajmowaniu się samym sobą. Jest to duch teologicznego narcyzmu.(...) Egocentryczny Kościół rości sobie prawo do zatrzymania Jezusa dla siebie i nie dopuszcza do tego, aby wyszedł On do innych. Obracający się wokół siebie samego Kościół wierzy - jakby nie był tego świadomy - że ma własne światło. Przestaje być "Tajemnicą światła", i wtedy daje miejsce każdemu straszliwemu złu "duchowej światowości". istnieją dwa obrazy Kościoła - Kościół ewangelizujący, który wychodzi od samego siebie, który "słucha słowa Bożego z pełną czcią i wiernie je głosi"; i Kościół światowy, który żyje w sobie, z siebie i dla siebie.” – słowa kard. Bergoglio cytuje KAI.



"Bergoglio całymi nocami spowiadał wiernych" - wspomina swojego kolegę ze studiów w jezuickim kolegium w San Miguel o. José Luis Vendramin w rozmowie z watykańskim dziennikiem "L`Osservatore Romano".- podaje KAI.



Papież Franciszek pozostał wierny swym wielkoczwartkowym zwyczajom z Buenos Aires, gdzie wieczorną Mszę Wieczerzy Pańskiej nie sprawował w katedrze, lecz na „peryferiach ludzkiej egzystencji”: szpitalach, domach starców czy więzieniach. Na miejsce papieskiej Wieczerzy Pańskiej obrał rzymskie więzienie dla nieletnich Casal del Marmo. Z woli Ojca Świętego Eucharystia ma charakter bardzo kameralny. Uczestniczą w niej jedynie młodociani więźniowie. Franciszek chciał, aby młodzi wiedzieli, że przybywa on specjalnie dla nich.. Podopieczni rzymskiego poprawczaka to w sumie 46 osób w wieku od 14 do 21 lat. Tylko 8 z nich to Włosi. Większość stanowią muzułmanie. Na ich sumieniu ciążą różne winy, od kradzieży po zabójstwo. 12 młodocianym przestępcom Franciszek postanowił umyć nogi. Ten gest wzbudził wielkie poruszenie. Włoska wspólnota Villa San Francesco posługująca trudnej młodzieży przekazała Papieżowi na tę okazję wykonany przez młodych fartuch. Również młodzi więźniowie przygotowali w więziennych warsztatach stolarskich symboliczne dary: klęcznik i franciszkański krzyż.- poinformowało Radio Watykańskie