Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież Franciszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież Franciszek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2014

Częstochowa: modlitwa za papieża Franciszka w pierwszą rocznicę jego wyboru


„Papież Franciszek jest Galilejczykiem z Argentyny.” - mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz przypominając słowa bł. Jana Pawła II, który w rozmowie z dziennikarzem Andre’ Frossardem o sobie mówił, że jest „Galilejczykiem z Wadowic”. Zastępca redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela” przewodniczył wieczorem 13 marca Mszy św. w intencji papieża Franciszka w kościele pw. św. Wojciecha w Częstochowie.

Portal 'Niedzieli'

piątek, 27 grudnia 2013

Ponad 11 mln osób śledzi papieski tweety

(fot. google images)


Liczba śledzących wpisy Ojca Świętego na portalu Twitter przekroczyła 11 mln osób.- informuje dzisiaj KAI

środa, 25 grudnia 2013

Papież Franciszek: Pasterze byli pierwszymi, ponieważ należeli do ostatnich, znajdujących się na marginesie.

(fot za transmisją TV)



"Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej" - powiedział Franciszek podczas swojej pierwszej Pasterki, której przewodniczył w Wigilię uroczystości Narodzenia Pańskiego w Bazylice św. Piotra w Watykanie.- informuje Katolicka Agencja Informacyjna.

W homilii papież powiedział m. in. "Jeśli kochamy Boga i bliźniego, to chodzimy w światłości, ale jeśli nasze serce się zamyka, jeśli zwyciężają w nas pycha, fałsz, poszukiwanie własnego interesu, to wtedy ciemności zstępują w nasze wnętrze i wokół nas.(...) Łaską, która ukazała się światu jest Jezus, narodzony z Maryi Dziewicy, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg. Wszedł On w naszą historię, dzielił naszą drogę. Przyszedł, aby nas wyzwolić z ciemności i dać nam światło. W Nim ukazała się łaska, miłosierdzie, czułość Ojca: Jezus jest Miłością, która stała się ciałem. Jest nie tylko nauczycielem mądrości, nie jest jakimś ideałem, do którego dążymy i wiemy, że jesteśmy od Niego nieubłaganie dalecy, ale jest sensem życia i historii, który rozbił swój namiot pośród nas. Pasterze jako pierwsi zobaczyli ten „namiot”, byli pierwszymi, którzy otrzymali wieść o narodzinach Jezusa. Byli pierwszymi, ponieważ należeli do ostatnich, znajdujących się na marginesie. A byli pierwszymi, ponieważ czuwali w nocy, strzegąc swego stada. Wraz z nimi stajemy przed Dzieciątkiem, zatrzymujemy się w milczeniu. Wraz z nimi dziękujemy Panu za to, że dał nam Jezusa i wraz z nimi wznosimy z głębi serca uwielbienie Jego wierności: błogosławimy Ciebie, Panie, Boże Najwyższy, który uniżyłeś się dla nas. Jesteś niezmierzony, a stałeś się maluczkim; jesteś bogaty, a stałeś się ubogim; jesteś wszechmocny, a stałeś się słabym. Tej nocy dzielimy radość Ewangelii: Bóg nas kocha, kocha nas tak bardzo, że dał swego Syna, jako naszego brata, jako światło w naszych ciemnościach. Pan nam powtarza: „Nie bójcie się!” (Łk 2,10). I ja także wam mówię: Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej. On jest światłem, które rozświetla mroki. On jest naszym miłosierdziem. Ojciec Niebieski zawsze przebacza. On jest naszym pokojem.



(Słowa papieża Franciszka wypowiedziane podczas pasterski, 24 grudnia 2013 r. podaję za Katolicką Agencją Informacyjną)

KAI






sobota, 12 października 2013

Rózaniec z papieżem Franciszkiem.Telemost maryjny

(Modlitwa różańcowa, drogą satelitarną, Jasna Góra, 12 października 2013 r.)


Dzisiaj odbył się „Światowy telemost maryjny z Ojcem Świętym Franciszkiem.” 10 wybranych przez papieża Franciszka sanktuariów maryjnych świata  wzięło  udział w modlitewnych „telemoście maryjnym” odmawiając różaniec. Były to sanktuaria: Jasna Góra,  sanktuarium Matki Bożej z Lourdes, sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Nairobi (Kenia), sanktuarium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Waszyngtonie (USA), Bazylika Zwiastowania w Nazarecie (Izrael), sanktuarium Pani Wszystkich Narodów w Akita (Japonia), sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Velankanni (Indie), sanktuarium Matki Bożej Ubogich w Banneux (Belgia), sanktuarium Matki Bożej z Lujan w Buenos Aires (Argentyna), sanktuarium Naszej Pani Niepokalanie Poczętej w Aparecida (Brazylia).

piątek, 26 lipca 2013

500 młodych ludzi z Buenos Aires w Rio de Janeiro




To była długa podróż, pielgrzymka. Blisko 50 godzin w autokarach 500 młodych ludzi z Buenos Aires wędrowało w sercu Ameryki Południowej. A to wszystko, by spotkać papieża Franciszka. – pisze Vatican Insider.



Pielgrzymka na Światowe Dni Młodych do Brazylii rozpoczęła się pod katedrą w Buenos Aires. Pięciuset młodych ludzi z kilkunastu parafii, wraz z rodzicami, kapłanami, przyjaciółmi, z błogosławieństwem abp Mario Aurelio Poli, następcy kard. Jorge Mario Bergoglio wyruszyło spotkać “swojego papieża”.

„Ta podróż, jak wyjaśnił w rozmowie z Vatican Insider organizator Mario Miceli, ma szczególny smak, bo wielu z tych młodych ludzi osobiście spotkało kard. Jorge Mario Bergoglio.” – Dla nich Jorge i Franciszek, to jedna osoba, bo wszystkie gesty i działania nowego papieża nie są niczym więcej niż kontynuacją tego, co robił i głosił w Buenos Aires.- dodaje Mario Miceli.

Portal Niedzieli

Blisko 2 mln. młodych ludzi modliło się za tragicznie zmarła Sophie Morinière


(zdj. na podst. transmisji internetowej z Rome Reports)

Papież Franciszek podczas wigilii czuwania 25 lipca na plaży Copacabana w Rio de Janeiro poprosił blisko 2 miliony młodych ludzi o chwilę ciszy i modlitwy za zmarłą tragicznie 21-letnią Sophie Morinière, która w drodze na Światowe Dni Młodzieży zginęła w wypadku autobusu, 17 lipca.- informuje Catholic News Agency i EWTN News

Autobus, który wiózł grupę pielgrzymów z parafii Saint-Léon w Paryżu do Rio, zderzył się z ciężarówką w pobliżu Kourou w Gujanie Francuskiej.



Sophie Morinière była na czwartym roku studiów w Instytucie Politechnicznym w Sein w Paryżu, gdzie mieszkała.



W wywiadzie dla Radia Notre Dame 12 lipca pięć dni przed śmiercią, jak pisze CNA, Sophie opowiadał o swojej pielgrzymce na Światowe Dni Młodych do Rio de Janeiro. – Tam będziemy mieli czas dla duchowego dzielenia się wiarą- mówła Sophie dla Radia Notre Dame.

”Po powrocie ze Światowych Dni Młodych podzielę się tym wszystkim co przeżyję duchowo w Rio de Janeiro.”- dodała Sophie.

Po jej tragicznej śmierci papież Franciszek napisał telegram, w którym „zapewnił o modlitwie i wyraził głębokie współczucie."- przypomina CNA.

Portal Niedzieli

czwartek, 25 lipca 2013

Mimo trudności młodzi kubańczycy przybyli do Rio de Janeiro




Na Światowe Dni Młodych do Rio de Janeiro przybyła również grupa młodych pielgrzymów z Kuby pomimo początkowych ograniczeń ze strony rządu kubańskiego – informuje w swoim serwisie Catholic News Agency.


„ Bierzemy udział w Światowych Dniach Młodzieży, aby być częścią tego wielkiego objawienia Kościoła.”- powiedział CNA jeden pielgrzym, który pragnął zachować anonimowość.



„Nie wolno nam mówić” – dodał jeden z pozostałych członków grupy wyjaśniając, że grupa postanowiła nie wypowiadać się dla mediów.



Chociaż młodym ludziom z Kuby władze pozwoliły wyjechać z kraju, by wziąć udział w poprzednich ŚDM w Madrycie, to w tym roku młodzież kubańska natrafiła na trudności – komentuje dziennikarz CNA



”Kościół jest tutaj, dlatego i my jesteśmy tutaj”- dodała młoda Kubanka. - Spotykać się z papieżem to coś niesamowitego. Mamy nadzieję, że nasze spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem będzie także niezwykłym doświadczeniem dla młodych ludzi na Kubie, którzy nie mogli wziąć udziału w pielgrzymce do Rio de Janeiro – podkreśliła młoda dziewczyna z Kuby.

Portal Niedzieli



Media z Ameryki Łacińskiej o Światowych Dniach Młodzieży




Agencja prasowa ACI Prensa w swoim serwisie codziennym podkreśla, że na Światowe Dni Młodzieży do Brazylii udało się 44.000 pielgrzymów z Argentyny, aby w Rio de Janeiro spotkać swojego rodaka, papieża Franciszka.



Arcybiskup Santa Fe de la Vera Cruz i przewodniczący Konferencji Episkopatu Argentyny (CEA), bp José María Arancedo, spotkał się podczas specjalnej katechezy z 400 młodymi pielgrzymami z Ameryki Łacińskiej i zaapelował do nich, by „spotkali Chrystusa i naśladowali Go, tak aby Chrystus był podstawą ich życia”. – informuje ACI Prensa.



Później w rozmowie z Argentyńską Katolicką Agencją Informacyjną AICA bp Arancedo dziękował Bogu za to doświadczenie. „Młodzi ludzie dają sygnał nadziei, że nasz świat ich potrzebuje.” – mówił Arcybiskup Santa Fe de la Vera Cruz – Ważne jest, aby młodzież zmobilizowała się wokół wartości ewangelicznych, takich jak prawda. Piękna jest prawda, solidarność, pojednanie, które niosą Światowe Dni Młodych – dodał bp Arancedo.
Hierarcha podkreślił też, że „Argentyna musi być wierna Bogu.” - Pójście za Panem to nie tylko przyjęcie Jego nauki. To także życie, które On przekazuje nam przez Słowo i sakramenty. To są środki do tego, aby zrealizować obecność Jezusa Chrystusa w naszym życiu- kontynuował Przewodniczący Konferencji Episkopatu Argentyny.

ACI Prensa informuje również, że po mszy w Sanktuarium Matki Bożej w Aparecida, papież Franciszek odbył krótkie spotkanie z przedstawicielami różnych religii, którzy uczestniczyli w Eucharystii.

Po końcowym błogosławieństwie podczas procesji wyjścia, Papież doszedł do przedstawiciela religii muzułmańskiej, rabina i prawosławnych przywódców religijnych, z którymi papież Franciszek wymienił kilka przyjaznych słów i gestów.- podaje ACI Prensa.




Portal Niedzieli






poniedziałek, 22 lipca 2013

Pierwsza podróż zagraniczna papieża Franciszka

(zdj. na podst. Rome Reports)


Papież wyruszył w swoją pierwszą podróż zagraniczną do Brazylii. O godz. 8.45 samolot włoskich linii lotniczych Allitalia z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Fiumicino kierując się na Rio de Janeiro. Tam Franciszek weźmie udział w obchodach 28. Światowego Dnia Młodzieży.- informuje KAI

Wizyta Franciszka potrwa do 28 lipca i obejmie oprócz Rio de Janeiro, także narodowe sanktuarium maryjne w Aparecidzie. Papież spotka się m.in. z mieszkańcami faweli Varginha, z więźniami, chorymi i biskupami Ameryki Łacińskiej. Pobłogosławi też flagi olimpijskie (Rio de Janeiro będzie gospodarzem letnich igrzysk w 2016 roku).- pisze korespondent KAI z Rio de Janeiro

niedziela, 7 kwietnia 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (33)



7 kwietnia 2013 r.



"Nie możemy bać się bycia chrześcijanami i życia jak chrześcijanie!" - zaapelował Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Regina Coeli w Watykanie. Papież przypomniał, że obchodzoną dzisiaj Niedzielę Bożego Miłosierdzia ustanowił bł. Jan Paweł II, który zmarł w wigilię tego święta. "Miłosierny Bóg zawsze nas oczekuje, zawsze kocha, On nam przebaczył przez Swoją krew i za każdym razem nam przebacza, gdy prosimy Go o przebaczenie" - mówił Ojciec Święty.- informuje KAI. Na placu św. Piotra w niedzielne południe zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów z całego świata. Były liczne transparenty oraz obraz Jezusa Miłosiernego z napisem "Jezu ufam Tobie". Gdy papież wymienił imię bł. Jana Pawła II rozbrzmiały rzęsiste oklaski.- pisze korespondent KAI z Watykanu.



„Jezus dał apostołom wraz ze swym pokojem, Ducha Świętego, aby mogli rozprzestrzeniać w świecie odpuszczenie grzechów, to przebaczenie, które dać może tylko Bóg, którego ceną jest krew Syna (por. J 20, 21-23). Kościół został posłany przez Chrystusa zmartwychwstałego, aby przekazać ludziom odpuszczenie grzechów i sprawiać w ten sposób, aby wzrastało Królestwo miłości, zasiać w sercach pokój, aby umocnił się on także w relacjach międzyludzkich, w społeczeństwach, w instytucjach. A Duch Chrystusa Zmartwychwstałego usuwa lęk z serc Apostołów i pobudza ich, by wyszli z Wieczernika, aby nieść Ewangelię. Miejmy także i my więcej odwagi, aby świadczyć wiarę w Chrystusa Zmartwychwstałego! Nie możemy bać się bycia chrześcijanami i życia jak chrześcijanie! Musimy mień tę odwagę, by pójść i głosić Chrystusa Zmartwychwstałego, b On jest naszym pokojem. On sprawił pokój swą miłością i przebaczeniem, swoją krwią i miłosierdziem.(...) Z tą wiarą w Miłosierdzie Boga, który ciągle na nas czeka, który nas ciągle kocha, nam przebacza. Przebaczył nam Swoją krwią i zawsze nam przebacza, kiedy Go prosimy o przebaczenie. Miejmy ufność w Jego miłosierdzie.(...) Drodzy bracia i siostry, bądźcie posłańcami i świadkami miłosierdzia Bożego. – mówił Ojciec Święty. (słowa papieża za KAI).



W niedzielę 7 kwietnia po południu przed objęciem bazyliki św. Jana na Lateranie papież Franciszek odsłonił tablicę z nową nazwą placu przed budynkiem wikariatu dla Rzymu. Od dzisiaj będzie on nosił imię bł. Jana Pawła II.- podaje KAI.



Do otwarcia na Boże Miłosierdzie, zaufania w Jego cierpliwość, zamieszkania w ranach Jego miłości i spotkania Jego miłosierdzia w sakramentach zachęcał papież Franciszek w homilii podczas Mszy św. w ramach uroczystości objęcia w posiadanie bazyliki Laterańskiej, będącej katedrą Biskupa Rzymu. "Poczujemy Jego czułość, odczujemy jego objęcie, a my także będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości" - powiedział Ojciec Święty w nawiązując do obchodzonej dzisiaj Niedzieli Bożego Miłosierdzia.- informuje KAI. W homilii Ojciec Święty zwrócił uwagę na piękną rzeczywistość wiary dla naszego życia, jaką jest "Boże miłosierdzie". "Tak wielka miłość, tak głęboka miłość Boga względem nas, miłość, która nie zawodzi, zawsze chwyta nas za rękę i nas podtrzymuje, podnosi, prowadzi" - powiedział. Jak pisze korespondent KAI z Rzymu Ojciec Święty odnosząc się do Ewangelii i osoby Tomasza Apostoła, który doświadcza Bożego miłosierdzia, mającego konkretne oblicze Jezusa zmartwychwstałego, zwrócił uwagę, że "Tomasz uznaje swoje ubóstwo, małą wiarę". "`Pan mój i Bóg mój`: tymi prostymi, lecz pełnymi wiary słowami odpowiada na cierpliwość Jezusa. Daje się objąć Bożym miłosierdziem, widzi je przed sobą, w ranach rąk i stóp, w otwartym boku i odnajduje zaufanie: jest nowym człowiekiem, nie jest już niedowiarkiem, lecz wierzącym" - mówił Franciszek. Ojciec Święty wskazał także na św. Piotra, który trzykrotnie zaparł się Jezusa i który także doświadcza Bożego Miłosierdzia. "Piotr rozumie, odczuwa spojrzenie miłości Jezusa i płacze. Jak piękne jest to spojrzenie Jezusa - jak czułe!" - powiedział papież i zachęcał: "Bracia i siostry, nigdy nie traćmy ufności w cierpliwe miłosierdzie Boga!" Papież zwrócił dalej uwagę, że "cierpliwość Boga musi w nas znaleźć odwagę, by do Niego powrócić, niezależnie od wszelkiego błędu, jakiegokolwiek grzechu, który miałby miejsce w naszym życiu". „Dla Boga nie jesteśmy liczbami, jesteśmy ważni, jesteśmy wręcz najważniejsi z tego, co ma. Pomimo, że jesteśmy grzesznikami, jesteśmy tym, co leży mu najbardziej na sercu... Poczujemy Jego czułość, odczujemy jego objęcie, a my także będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości"- mówił Ojciec Święty (słowa papieża Franciszka za KAI).

czwartek, 4 kwietnia 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (30)



4 kwietnia 2013 r.



Ojciec Święty zapewnił swych rodaków dotkniętych katastrofalnymi podwoziami o bliskości w modlitwie. Spowodowane gwałtownymi opadami (deszczami torencjalnymi) powodzie doprowadziły do śmierci kilkudziesięciu osób i konieczności ewakuacji kilkudziesięciu tysięcy.- informuje KAI.



Papież Franciszek odwiedzi w grudniu Argentynę. Zapowiedział to sam Ojciec Święty w rozmowie telefonicznej ze swym przyjacielem, kapłanem pracującym w Posadas, w stanie Misiones, do którego zadzwonił, by złożyć mu życzenia urodzinowe.- pisze KAI.



Zdumienie spotkaniem z Chrystusem znalazło się w centrum krótkiej homilii papieża Franciszka podczas Mszy św. w Domu Świętej Marty. Wzięli w niej udział pracownicy Drukarni Watykańskiej. Na zakończenie Eucharystii Ojciec Święty zgodnie ze swoim zwyczajem pozostał na chwilę modlitewnego skupienia w jednej z ostatnich ławek tamtejszej kaplicy.- informuje KAI. „Prośmy o łaskę duchowego pocieszenia i duchowego pokoju, który zaczyna się od tego zadziwienia radości w spotkaniu z Jezusem Chrystusem”.- powiedział papież Franciszek.



Do doświadczenia Boga, który jest miłością i wyznawania Go w świecie zachęcił papież Franciszek w swoim przesłaniu na portalu Twitter. Papież napisał na Twitterze „Bóg nas kocha. Nie bójmy się Go kochać. Wiarę wyznaje się ustami i sercem, słowem i miłością”.- informuje KAI



Mój brat jest wystarczająco silny, by rządzić Kościołem - uważa siostra papieża Franciszka, Maria Elena Bergoglio. Ta 64-letnia gospodyni domowa mieszkająca w Ituzaingó na przedmieściach Buenos Aires, jest od 13 marca br. osobą, która najprawdopodobniej udzieliła najwięcej wywiadów na świecie - pisze John Allen na łamach „National Catholic Reporter”.



Na prywatnych audiencjach Franciszek przyjął 4 kwietnia: kard. Fernando Filoniego - prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, kard. Jamesa Michaela Harveya - archiprezbitera Bazyliki św. Pawła za Murami, którą papież odwiedzi 14 bm. a także przewodniczącego Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych abp. Piero Mariniego. Tę ostatnią audiencję należy wiązać z roboczym spotkaniem w Watykanie w ramach przygotowań do 51. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, który odbędzie się w 2016 r. w Cebu na Filipinach.- podaje KAI za Radiem Watykańskim.

środa, 3 kwietnia 2013

Dziennik Pontyfikatu (29)



3 kwietnia 2013 r.



O uczniach z Emaus, o których wspomina liturgia środy w Oktawie Wielkanocy, mówił dziś papież Franciszek w krótkiej homilii podczas Mszy św. odprawianej w Domu Świętej Marty. Wzięli w niej udział pracownicy Domus Romana Sacerdotalis.- informuje KAI. W homilii powiedział m. in. „Myślę, że bardzo często, kiedy zachodzą trudne sytuacje, także kiedy przychodzi na nas krzyż, grozi nam to zamknięcie się w narzekaniu. Ale Pan także i w tej chwili jest blisko nas, choć Go nie rozpoznajemy. I mimo, że Jezus do nas mówi, a my słyszymy w nas to, co dobre, to jednak w głębi nadal się lękamy: wydaje się, że narzekanie jest bezpieczniejsze. Wydaje się jakby zabezpieczeniem: to moja prawda, klęska. Nadziei już nie ma (...)narzekanie jest czymś złym, nie tylko wobec innych, ale także kiedy narzekamy na samych siebie, kiedy wszystko wydaje nam się gorzkie. Są złe – bo odbierają nam nadzieję. Nie podejmujmy tej gry, by żyć narzekaniem (...)Ufajmy Panu. On nam zawsze towarzyszy na naszej drodze, nawet w najciemniejszych godzinach. Bądźmy pewni, że Pan nas nigdy nie opuszcza: jest zawsze z nami, także w trudnej chwili. I nie szukajmy schronienia w narzekaniach: szkodzą nam. Szkodzą naszemu sercu” – informuje korespondent KAI z Watykanu.



Papież Franciszek odmawia codziennie wszystkie tajemnice różańca. Przekonał go do tego Jan Paweł II. Kard. Jorge Mario Bergoglio przyznał to po śmierci Papieża-Polaka. Włoski miesięcznik "30 Giorni" poprosił go wówczas o świadectwo o zmarłym. W odpowiedzi metropolita Buenos Aires skreślił w samolocie tylko kilka zdań. Wspomniał wówczas, jak w 1985 r. jako rektor seminarium przebywał w Rzymie i wziął udział w modlitwie różańcowej w Watykanie, której przewodniczył Jan Paweł II. –pisze KAI.



KAI podaje, że różańcowe wspomnienia dawnego prymasa Argentyny przypomniało Radio Watykańskie w związku z ogłoszeniem przez mistrza papieskich ceremonii liturgicznych wykaz uroczystości, którym w najbliższych tygodniach będzie przewodniczył Ojciec Święty. Znalazło się wśród nich właśnie nabożeństwo różańcowe w Bazylice Matki Bożej Większej, które rozpocznie się 4 maja o godz. 18.00. Wiąże się to z pierwszą sobotą miesiąca maryjnego, ale wpisuje się ponadto w osobiste przywiązanie papieża do tej modlitwy, w czym - jak się okazało - ważną rolę odegrało tu osobiste świadectwo bł. Jana Pawła II.- pisze korespondent KAI z Watykanu.

"Dziennik Pontyfiaktu" (28)



2 kwietnia 2013 r.



Papież Franciszek zachęca do proszenia o specjalną łaskę: o łzy. Bowiem „to właśnie łzy przygotowują nas do zobaczenia Jezusa”. Wyjaśnił to we wtorek 2 kwietnia rano podczas Mszy św. odprawianej w kaplicy Domu Świętej Marty, w której tradycyjnie już uczestniczyła grupa pracowników Watykanu. Tym razem byli to członkowie Korpusu Żandarmerii i Straży Pożarnej Państwa Watykańskiego, którym przewodził komendant Domenico Giani. – informuje KAI.



W homilii Ojciec Święty wskazał na przykład Marii Magdaleny. „Niekiedy w naszym życiu okularami pozwalającymi zobaczyć Jezusa są łzy. Jest taki moment w naszym życiu, kiedy tylko łzy przygotowują nas do zobaczenia Jezusa. I jakie jest przesłanie tej kobiety? 'Widziałam Pana'”.(...) Jest to przykład na drogę naszego życia. My wszyscy przeszliśmy w życiu chwile radości, bólu, smutku, wszyscy przeszliśmy te rzeczy. Ale – i nie czekam na odpowiedź – czy płakaliśmy? Czy w najmroczniejszych momentach płakaliśmy? Czy mieliśmy ten dar łez, które przygotowują do zobaczenia Pana? Patrząc na tę kobietę, która płacze, my również możemy poprosić Pana o łaskę łez. To piękna łaska, piękna łaska. Płacz jest owocem wszystkiego: dobra, naszych grzechów, łask, również radości – można płakać z radości! Tej radości w niebie, o którą prosimy i której przedsmak czujemy teraz. Płacz. Płacz przygotowuje nas do zobaczenia Jezusa. Niech Pan da nam łaskę, nam wszystkim, byśmy mogli powiedzieć naszym życiem 'widziałem Pana'. 'Objawił ci się?'. 'Nie, nie wiem; ale Go widziałem, widziałem Go w sercu. I dlatego, że Go widziałem, żyję w ten sposób'. To jest świadectwo. 'Widziałem Pana', to takie piękne! Obyśmy wszyscy mogli dawać takie świadectwo: 'żyję w ten sposób, ponieważ widziałem Pana'”. – pisze korespondent KAI z Watykanu



Ok. godz. 19 po zamknięciu Bazyliki Św. Piotra papież Franciszek modlił się przy grobie bł. Jana Pawła II w 8 rocznicę jego śmierci – informuje Zenit. Ojcu Świętemu towarzyszyli: kard. Comastri archiprezbiter Bazyliki Watykańskiej i sekretarz osobisty ks. prał. Alfred Xuereb. Papież zatrzymał się również na krótką modlitwę przy grobach bł. Jana XXIII i św. Piusa X.



3 kwietnia 2013 r.



„Pozwólmy się oświecić Zmartwychwstaniem Chrystusa, pozwólmy się przekształcić Jego mocą, aby także za naszym pośrednictwem w świecie oznaki śmierci ustąpiły przed znakami życia” - zaapelował do wiernych papież Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Nawiązując do obecnego Roku Wiary swoją katechezę Ojciec Święty poświęcił prawdzie o Zmartwychwstaniu Jezusa, stanowiącej centrum orędzia chrześcijańskiego. Na placu św. Piotra zgromadziło się około 25 tys. wiernych – informuje KAI.



Ojciec Święty w katechezie powiedział m. in. „Ale to właśnie zmartwychwstanie otwiera nas na większą nadzieję, ponieważ otwiera nasze życie i życie świata na wieczną przyszłość Boga, na pełne szczęście, na pewność, że zło, grzech, śmierć można pokonać. Wierzyć w Chrystusa Zmartwychwstałego, w zmartwychwstanie oznacza przeżywanie z większą ufnością codziennej rzeczywistości, podejście do niej z odwagą i zaangażowaniem. Zmartwychwstanie Chrystusa jest naszą mocą! (...)Nie można pohamować radości, wypływającej z tego, że wiedzą, iż Jezus żyje i że obietnice się wypełniły, nadziei napełniającej ich serca. Powinno to także zachodzić w naszym życiu. Odczuwajmy radość, że jesteśmy chrześcijanami! Nie chowajmy tej radości jedynie dla siebie! Wierzymy w Zmartwychwstałego, który zwyciężył zło i śmierć! Jak to możliwe, że nie mamy odwagi by «wyjść na zewnątrz» i rzecz jasna, zachowując głęboki szacunek dla innych, nieść to światło we wszystkie miejsca naszego życia? (...)Kobiety w Kościele i na drodze wiary, miały i mają także dzisiaj szczególną rolę w otwieraniu bram dla Pana, do naśladowania Go i w przekazywaniu Jego oblicza, ponieważ spojrzenie wiary zawsze potrzebuje prostego i głębokiego spojrzenia miłości (...)Kefasowi, Dwunastu, pięciuset braciom naraz i Jakubowi aż do tego, które wstrząśnie życiem Pawła na drodze do Damaszku. Na początku nie rozpoznają Go, i jedynie poprzez Jego słowa i gesty otwierają się ich oczy. To nie ich wiara stworzyła zmartwychwstanie, lecz spotkanie ze Zmartwychwstałym nadało nową moc ich wierze i dostarczyło jej niewzruszonego fundamentu. Także i my możemy napotkać znaki, w których daje się rozpoznać Zmartwychwstały, znaki ożywiające naszą wiarę w zmartwychwstanie: Pismo Święte – Bóg, który do nas mówi i wskazuje nam drogę; Eucharystia – Jezus uobecnia się, aby pozwolić nam wejść w komunię z Nim i być przekształconymi; inne sakramenty, które wyznaczają czas naszego życia; miłosierdzie – gesty miłości, dobroci, miłosierdzia, przebaczenia, które przynoszą w świat promień zmartwychwstania. Drodzy przyjaciele, pozwólmy się oświecić Zmartwychwstaniem Chrystusa, pozwólmy się przekształcić Jego mocą, aby także za naszym pośrednictwem w świecie oznaki śmierci ustąpiły przed znakami życia” (słowa katechezy za KAI)



"Przeżywając – w tych dniach szczególnie – spotkanie ze zmartwychwstałym Panem, pozwólcie, aby Jego blask przeniknął wasze umysły i serca, i by przemieniała was Jego moc, abyście byli świadkami wiary wobec współczesnego świata" - powiedział papież Franciszek pozdrawiając Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Ojciec Święty podjął rozpoczęty przez Benedykta XVI cykl katechez związanych z Rokiem Wiary. Zatrzymał się nad słowami Credo: „Zmartwychwstał trzeciego dnia, jak oznajmia Pismo".

Ojciec Święty zwracając się do Polaków powiedział: „Witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, przeżywając – w tych dniach szczególnie – spotkanie ze zmartwychwstałym Panem, pozwólcie, aby Jego blask przeniknął wasze umysły i serca, i by przemieniała was Jego moc, abyście byli świadkami wiary wobec współczesnego świata. Niech życie wasze i waszych rodzin napełnia radość wielkanocnego poranka! Niech Bóg wam błogosławi!"- pisze korespondent KAI z Watykanu.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (26)



1 kwietnia 2013 r.



Do przyjęcia Bożej łaski i utrwalenia jej owoców zawartych w sakramentach Wielkanocnych zachęcił Ojciec Święty podczas spotkania z wiernymi na niedzielnej modlitwie Regina Coeli (Królowo Nieba wesel się). Papież Franciszek zaapelował też do katolików, aby byli narzędziami Bożego miłosierdzia.- informuje KAI.



Podczas rozważania papież Franciszek powiedział m. in. „Oby moc zmartwychwstania Chrystusa mogła dotrzeć do każdego człowieka - zwłaszcza tych, którzy cierpią - i wszystkich sytuacji, w których najbardziej potrzebne jest zaufanie i nadzieja. Chrystus zwyciężył zło w sposób pełny i definitywny, ale do nas, ludzi każdego czasu, należy przyjęcie tego zwycięstwa w naszym życiu i w konkretnych realiach dziejów oraz życia społecznego. (...)Łaska zawarta w sakramentach Wielkanocnych jest ogromnym potencjałem odnowy w życiu osobistym, rodzinnym, odnowy stosunków społecznych. Ale wszystko przechodzi przez ludzkie serce: jeśli pozwolę, by dotarła do mnie łaska Chrystusa Zmartwychwstałego, jeśli pozwolę, by zmieniła mnie w tym aspekcie, który nie jest dobry, który może wyrządzić krzywdę mnie i innym ludziom, to pozwalam, aby zwycięstwo Chrystusa utrwaliło się w moim życiu, by poszerzyło się jego dobroczynne działanie. To jest moc łaski! Bez łaski nic nie możemy uczynić. Bez łaski nic nie możemy uczynić. A z łaską Chrztu św. i Komunii Świętej mogę stać się narzędziem Bożego miłosierdzia. Tego wspaniałego Bożego miłosierdzia!” (słowa rozważania za KAI)



Po południu Ojciec Święty odwiedził prywatnie podziemia bazyliki watykańskiej i pomodlił się przy grobie św. Piotra – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

czwartek, 28 marca 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (22)



28 marca 2013 r.



Po raz pierwszy w historii odprawiana przez Biskupa Rzymu wielkoczwartkowa Msza św. Wieczerzy Pańskiej była celebrowana w zakładzie karnym. Papież Franciszek postanowił sprawować ją w rzymskim więzieniu dla nieletnich Casal del Marmo. Podczas liturgii, naśladując Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, umył stopy 12 osadzonym różnych narodowości i religii, w tym 2 dziewczętom - jednej z Włoch i jednej z Serbii.- informuje KAI.

Wcześniej w niezwykle krótkiej, trwającej zaledwie trzy minuty homilii papież wyjaśnił znaczenie tego gestu. „Uczynił to Jezus, Bóg. I powiedział: dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili. Taki przykład dał nam Bóg. Dla Niego najważniejsze to umyć nogi. Aby również dla nas najważniejsza była służba innym. Jest to symbol, znak. Myję nogi, jestem, by ci służyć. A my? Tu nie chodzi o to, byśmy codziennie myli sobie nawzajem nogi, lecz byśmy sobie pomagali. Kiedy ktoś mnie rozgniewa, umieć o tym zapomnieć, i spełnić przysługę, o którą mnie prosi. Również ja robię to, czego Jezus mnie nauczył. I czynię to z całego serca, bo jest to moim obowiązkiem, jako kapłana i biskupa. Ale jest to obowiązek, który odczuwam w sercu i chętnie go wypełniam. Chcę to robić, ponieważ tego nauczył mnie Pan. Ale również wy pomagajcie sobie nawzajem. Teraz podczas tej ceremonii, niech każdy z nas pomyśli, czy jestem gotowy służyć, pomagać drugiemu. Pomyśl tylko o tym. I wiedz, że ten znak jest wyrazem czułości Jezusa” – powiedział Ojciec Święty, pisze korespondent KAI z Rzymu.



Po Mszy św. papież spotkał się z młodzieżą i personelem Casal del Marmo. Młodzi więźniowie podarowali Ojcu Świętemu drewniany krucyfiks oraz klęcznik, wykonane własnoręcznie w warsztatach zakładu. Papież Franciszek wręczył każdemu wielkanocne jajka i ciasto – tzw. colombę. Jeden z osadzonych zwrócił się w kilku słowach do papieża, pełen emocji, na co Franciszek odpowiedział: „Będziecie dla mnie wielką pomocą. Przybyłem do was, bo tak mi mówiło serce. Sprawy serca nie mają wytłumaczenia”.- informuje KAI.


"Dziennik Pontyfikatu" (21)



28 marca 2013 r.



O odnawianie w sobie Ducha świętości, docieranie do wszystkich ludzi, zwłaszcza ubogich, więźniów i chorych oraz branie na siebie ludzkich trosk zaapelował papież Franciszek do duchowieństwa sprawując po raz pierwszy jako Biskup Rzymu Mszę św. Krzyżma. W bazylice watykańskiej wskazał, że kapłani muszą „pachnieć jak owce”, być pasterzami stada i rybakami ludzi. Księża odnowili przyrzeczenia składane w dniu swoich święceń.- informuje KAI



Papież Franciszek do kapłanów powiedział m. in. „Kiedy nakładamy na siebie nasz skromny ornat, dobrze by było, abyśmy odczuwali na ramionach i w sercu ciężar i oblicze naszego ludu wiernego, naszych świętych i naszych męczenników, których w tym czasie jest tak wielu.(...) Dobrego kapłana poznaje się po tym, jak namaszczony jest jego lud. To wyraźny dowód. Zauważamy, kiedy nasi wierni zostaną namaszczeni olejkiem radości: na przykład, kiedy wychodzą ze Mszy św. z obliczem osoby, która otrzymała dobrą wiadomość.(...) Trzeba więc wyjść, doświadczyć naszego namaszczenia, jego mocy i jego odkupieńczej skuteczności: na „peryferiach”, tam, gdzie jest cierpienie, rozlew krwi, ślepota, która chce widzieć, gdzie są więźniowie tak wielu złych panów. Boga nie spotykamy właśnie w doświadczeniach swojego „ja” czy wielokrotnych introspekcjach: kursy samopomocy mogą być przydatne w życiu, ale przeżywanie naszego życia kapłańskiego przechodząc od jednego kursu do drugiego, od jednej metody do drugiej prowadzi do stawania się pelagianami, do pomniejszania mocy łaski, która jest rozbudzana i wzrasta na tyle, na ile z wiarą wychodzimy, aby dać samych siebie i dać Ewangelię innym, dać nieco posiadanego namaszczenia tym, którzy nie mają zupełnie nic. Kapłan, który mało wychodzi z siebie do innych, który niewiele namaszcza – nie mówię „wcale”, bo nasi wierni – Bogu dzięki – porywają nam namaszczenie – traci to, co najlepsze z naszego ludu, to, co potrafi ożywić najgłębszą część jego kapłańskiego serca. Ten, kto nie wychodzi z siebie, zamiast być pośrednikiem, staje się stopniowo najemnikiem i zarządcą. Wszyscy znamy różnicę: najemnik i zarządca „otrzymali już swoją zapłatę”, a ponieważ nie narażają swojej skóry i swojego serca, nie otrzymują serdecznego podziękowania, wypływającego z serca. Stąd właśnie pochodzi niezadowolenie niektórych księży, którzy w końcu stają się smutni, - smutnymi księżmi- zamieniają się w pewien rodzaj kolekcjonerów antyków albo nowinek, zamiast być pasterzami „pachnącymi jak owce”. Proszę was o to – bądźcie pasterzami pachnącymi jak owce, aby można to było odczuć! Pasterzami pośród swojej trzody i rybakami ludzi. To prawda, że tak zwany kryzys tożsamości kapłańskiej zagraża nam wszystkim i dołącza się do kryzysu cywilizacji. Jeśli jednak potrafimy rozbić jego falę, to możemy wypłynąć na głębię w imię Pana i zarzucić sieci. To dobrze, że sama rzeczywistość prowadzi nas do pójścia tam, gdzie to, czym jesteśmy przez łaskę, ukazuje się wyraziście jako czysta łaska, na tym morzu współczesnego świata, gdzie liczy się tylko namaszczenie a nie stanowisko i okazuje się, że przynoszą obfity połów sieci zarzucone jedynie w imię Tego, któremu zaufaliśmy: Jezusa. Drodzy kapłani, niech Bóg Ojciec odnowi w nas Ducha świętości, z jakim zostaliśmy namaszczeni, niech go odnowi w naszym sercu, w taki sposób, aby namaszczenie dotarło do wszystkich, nawet na „peryferie”, tam gdzie nasz wierny lud najbardziej go oczekuje i docenia. Niech nasi wierni odczuwają, że jesteśmy uczniami Pana, niech odczuwają, że przybraliśmy ich imiona, że nie szukamy innej tożsamości. Oby mogli otrzymać przez nasze słowa i uczynki ten olejek radości, jaki przyszedł przynieść nam Jezus, Pomazaniec.”(słowa z kazania papieża za KAI).



Papież Franciszek przyjął wczoraj prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato i zezwolił tej dykasterii na opublikowanie 16 dekretów. Jeden z nich dotyczy cudu za wstawiennictwem Służebnicy Bożej, 8 męczeństwa a 7 heroiczności cnót. Jest w tej grupie dekret dotyczący Polaka, brata Antoniego Kowalczyka OMI, zmarłego 10 lipca 1947 roku w Edmonton w Kanadzie.- informuje KAI. W gronie osób, których dotyczą dekrety o męczeństwie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych znajduje się Vladimir Ghika (1873- 1954). Można oczekiwać, że niebawem ogłoszone zostaną data i miejsce jego beatyfikacji.



Po raz trzeci od 2000 r. zostanie wystawiony do adoracji Całun Turyński. Z inicjatywy Benedykta XVI Całun będzie wystawiony na widok publiczny przez półtorej godziny: od 17.10 do 18.40 w Wielką Sobotę. Metropolita Turynu, abp Cesare Nosiglia poinformował 27 marca, że specjalne orędzie z tej okazji wystosuje papież Franciszek.- informuje KAI.



Na kilka dni przed konklawe kard. Jorge Mario Bergoglio, metropolita Buenos Aires, obecnie papież Franciszek, wygłosił podczas kongregacji kardynałów przemówienie programowe, w którym wezwał do radykalnej zmiany orientacji Kościoła. "Istnieją dwa obrazy Kościoła: Kościół ewangelizujący, który wychodzi od samego siebie, który «słucha słowa Bożego z pełną czcią i wiernie je głosi»; i Kościół światowy, który żyje w sobie, z siebie i dla siebie' - powiedział wówczas prymas Argentyny. Kopię przemówienia otrzymał arcybiskup Hawany kard. Jaime Ortega y Alamino.- pisze w swoim serwisie codziennym KAI. Kard. Bergoglio powiedział wówczas m. in. „Ewangelizacja zakłada dojrzałość. Zakłada w Kościele odważną wolność słowa, która otwiera się sama z siebie. Wzywa do wyjścia z samego siebie i pójścia na rubieże. Nie tylko na rubieże geograficzne, lecz do granic ludzkiego istnienia, które jest misterium grzechu, bólu, niesprawiedliwości, ignorancji, braku praktyk religijnych, [tajemnicą] myślenia, wszelkiej nędzy. Jeśli Kościół nie wyjdzie sam z siebie, aby głosić Ewangelię, wtedy obraca się wokół siebie. Wtedy będzie chory (por. pochylona kobieta w Ewangelii). Zło, które z biegiem czasu rozwija się w kościelnych instytucjach, ma swoje korzenie w zajmowaniu się samym sobą. Jest to duch teologicznego narcyzmu.(...) Egocentryczny Kościół rości sobie prawo do zatrzymania Jezusa dla siebie i nie dopuszcza do tego, aby wyszedł On do innych. Obracający się wokół siebie samego Kościół wierzy - jakby nie był tego świadomy - że ma własne światło. Przestaje być "Tajemnicą światła", i wtedy daje miejsce każdemu straszliwemu złu "duchowej światowości". istnieją dwa obrazy Kościoła - Kościół ewangelizujący, który wychodzi od samego siebie, który "słucha słowa Bożego z pełną czcią i wiernie je głosi"; i Kościół światowy, który żyje w sobie, z siebie i dla siebie.” – słowa kard. Bergoglio cytuje KAI.



"Bergoglio całymi nocami spowiadał wiernych" - wspomina swojego kolegę ze studiów w jezuickim kolegium w San Miguel o. José Luis Vendramin w rozmowie z watykańskim dziennikiem "L`Osservatore Romano".- podaje KAI.



Papież Franciszek pozostał wierny swym wielkoczwartkowym zwyczajom z Buenos Aires, gdzie wieczorną Mszę Wieczerzy Pańskiej nie sprawował w katedrze, lecz na „peryferiach ludzkiej egzystencji”: szpitalach, domach starców czy więzieniach. Na miejsce papieskiej Wieczerzy Pańskiej obrał rzymskie więzienie dla nieletnich Casal del Marmo. Z woli Ojca Świętego Eucharystia ma charakter bardzo kameralny. Uczestniczą w niej jedynie młodociani więźniowie. Franciszek chciał, aby młodzi wiedzieli, że przybywa on specjalnie dla nich.. Podopieczni rzymskiego poprawczaka to w sumie 46 osób w wieku od 14 do 21 lat. Tylko 8 z nich to Włosi. Większość stanowią muzułmanie. Na ich sumieniu ciążą różne winy, od kradzieży po zabójstwo. 12 młodocianym przestępcom Franciszek postanowił umyć nogi. Ten gest wzbudził wielkie poruszenie. Włoska wspólnota Villa San Francesco posługująca trudnej młodzieży przekazała Papieżowi na tę okazję wykonany przez młodych fartuch. Również młodzi więźniowie przygotowali w więziennych warsztatach stolarskich symboliczne dary: klęcznik i franciszkański krzyż.- poinformowało Radio Watykańskie

środa, 27 marca 2013

"Dziennik Pontyfikatu" (20)



27 marca 2013 r.



Dramaty młodych chrześcijan Bliskiego Wschodu znalazły swoje odzwierciedlenie w rozważaniach Drogi Krzyżowej, której w Wielki Piątek wieczorem będzie przewodniczył w rzymskim Koloseum papież Franciszek. Jak wiadomo na polecenie jego poprzednika, Benedykta XVI przygotowało je dwoje młodych Libańczyków pod przewodnictwem patriarchy maronickiego, kard. Béchary Boutrosa Raï. Fakt ten ma być zachętą dla całego Kościoła, by pamiętano w modlitwie o Bliskim Wschodzie, problemach tego regionu i mieszkających tam wspólnotach chrześcijańskich.- informuje KAI



„Wielki Tydzień jest czasem łaski, który daje nam Pan, aby otworzyć drzwi naszych serc, naszego życia, naszych parafii, ruchów, stowarzyszeń i «wyjść» na spotkanie innych, stać się bliskimi, aby nieść światło i radość naszej wiary” – powiedział papież Franciszek podczas swej pierwszej audiencji ogólnej.- podaje w swoim serwisie KAI. Na placu św. Piotra według danych Prefektury Domu Papieskiego zgromadziło się co najmniej 15 tys. wiernych.



Do wiernych zebranych na audiencji generalnej Papież powiedział m. in. „Z wielką wdzięcznością i czcią podejmuję „świadectwo” z rąk mego umiłowanego poprzednika, Benedykta XVI. Po Wielkanocy podejmiemy na nowo katechezy Roku Wiary.(...) W swojej ziemskiej misji, Jezus przemierzał drogi Ziemi Świętej. Powołał dwunastu prostych ludzi, aby z Nim pozostali, dzielili z Nim drogę i kontynuowali Jego misję. Wybrał ich spośród ludu pełnego wiary w Boże obietnice. Mówił do wszystkich, bez różnicy, do wielkich i do pokornych, do bogatego młodzieńca i ubogiej wdowy, do możnych i słabych. Niósł miłosierdzie i przebaczenie Boga. Uzdrawiał, pocieszał, okazywał zrozumienie. Dawał nadzieję. Wszystkim niósł obecność Boga, interesując się każdym mężczyzną i każdą kobietą, jak to czyni dobry ojciec i matka wobec każdego ze swoich dzieci. Bóg nie czekał na nas, abyśmy do Niego przyszli, ale to On wyruszył ku nam, bez kalkulacji, bez granic. Taki jest. Zawsze pierwszy wychodzi z inicjatywą. Wyrusza ku nam. Jezus żył codziennymi realiami zwykłych ludzi: wzruszył się wobec tłumu, który zdawał się być jak stado bez pasterza, płakał w obliczu cierpienia Marty i Marii z powodu śmierci ich brata Łazarza, powołał celnika na swego ucznia, doświadczył też zdrady jednego ze swoich przyjaciół.(...) Przeżywanie Wielkiego Tygodnia idąc za Jezusem nie tylko z sercem wzruszonym, oznacza uczenie się wychodzenia z ograniczeń samego siebie – jak powiedziałem w minioną niedzielę – aby wyjść na spotkanie innych, aby wyjść na peryferie ludzkiego życia, wyruszyć my sami jako pierwsi, ku naszym braciom i siostrom, zwłaszcza tym najbardziej oddalonym, tym o których zapomniano, tym którzy najbardziej potrzebują zrozumienia, pocieszenia i pomocy. Tak bardzo trzeba nieść żywą obecność Jezusa miłosiernego i pełnego miłości! Przeżywanie Wielkiego Tygodnia oznacza wejście coraz bardziej w logikę Boga, w logikę krzyża, która nie jest przede wszystkim logiką bólu i śmierci, ale logiką miłości i daru z siebie, przynoszącą życie. To wchodzenie w logikę Ewangelii. Pójście za Chrystusem, towarzyszenie Jemu, trwanie z Nim wymaga pewnego „wyjścia”: „wyjścia” z samych siebie, z utrudzonego i rutynowego sposobu przeżywania wiary, z pokusy, by zamknąć się w swoich schematach, prowadzących w końcu do zamknięcia horyzontu twórczego działania Boga. Bóg wyszedł z samego siebie, aby przyjść między nas, rozbił swój namiot pośród nas, aby nam przynieść Boże miłosierdzie, które zbawia i daje nadzieję. Także i my, jeśli chcemy iść za Nim i przebywać z Nim, nie możemy zadowalać się przebywaniem w ogrodzeniu dla dziewięćdziesięciu dziewięciu owiec. Musimy „wyjść”, wraz z Nim poszukiwać owcy zagubionej, tej, która jest najdalej. Dobrze pamiętajcie: wyjść z zamknięcia w sobie, tak jak Jezus, jak Bóg wyszedł z samego siebie do nas wszystkich.(...) Wielki Tydzień jest czasem łaski, który daje nam Pan, aby otworzyć drzwi naszych serc, naszego życia, naszych parafii, to dobrze dla wielu naszych zamkniętych parafii, ruchów, stowarzyszeń, by „wyjść” na spotkanie innych, stać się bliskimi, aby nieść światło i radość naszej wiary. Zawsze wychodzić! Czyniąc to z miłości i czułością Boga, z szacunkiem i cierpliwością, wiedząc, że my dajemy nasze ręce, nogi, serca, ale wówczas to Bóg je prowadzi i czyni owocnymi wszelkie nasze działania.” (słowa katechezy za KAI)



Po wygłoszeniu katechezy papież pozdrowił po włosku wiernych z różnych krajów świata. Jego słowa na poszczególne języki tłumaczyli księża z sekretariatu stanu Stolicy Apostolskiej. Zwracając się do Polaków papież Franciszek powiedział: "Pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, jutro rozpoczynamy Triduum Sacrum. W liturgii będziemy na nowo przeżywali tajemnice męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Starajcie się w tych dniach wchodzić z coraz większą wiarą w Bożą logikę, w logikę Krzyża, która nie jest przede wszystkim logiką cierpienia i śmierci, ale miłości i darowania siebie, przynoszącą życie. Niech Bóg wam błogosławi!"- informuje KAI.



Przed audiencją papież przejechał samochodem pomiędzy sektorami entuzjastycznie witany przez pielgrzymów i turystów, którzy przybyli do Wiecznego Miasta z okazji Świąt Wielkanocnych.- podaje KAI.



Na zakończenie dzisiejszej audiencji ogólnej Ojciec Święty skierował słowa szczególnego pozdrowienia do ponad 4 tysięcy uczestników 46-go Forum Univ 2013, zorganizowanego przez prałaturę personalną Opus Dei.



W II niedzielę Wielkanocną – niedzielę Bożego Miłosierdzia Ojciec Święty obejmie w posiadanie Patriarchalną Archibazylikę Laterańską – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.



O położenie natychmiast kresu przemocy i rabunkom oraz jak najszybszego politycznego rozwiązania kryzysu w Republice Środkowoafrykańskiej zaapelował papież Franciszek na zakończenie dzisiejsze audiencji ogólnej w Watykanie.- informuje korespondent KAI z Watykanu.



Za każdym razem, gdy obgadujemy swoich bliźnich, zachowujemy się tak, jakbyśmy zdradzali Jezusa – powiedział Franciszek w krótkiej homilii, komentującej fragment Ewangelii, czytanej w Wielką Środę. Mówił o tym podczas Mszy św., którą sprawował 27 marca w watykańskim Domu św. Marty, który nadal jest jego rezydencją. Po liturgii Ojciec Święty udał się niespodziewanie do bazyliki św. Piotra, aby pozdrowić pracowników watykańskich, zgromadzonych tam na Mszy św., której przewodniczył papieski wikariusz dla Państwa Watykańskiego, kard. Angelo Comastri.- informuje KAI.



Papież Franciszek nie podda się dworskim regułom Watykanu - uważa bliski kardynałowi Jorge Bergoio wydawca jego książek. «Jeśli ma się 76 lat nie zmienia się tak lekko" - powiedział o. Gustavo Larrazabal w rozmowie z czasopismem "U.S. Catholic".- napisała KAI.



Jestem wielkim grzesznikiem, w ufności w Boże Miłosierdzie i wyrozumiałość przyjmuję w bólu wybór - w ten sposób kard. Jorge Mario Bergoglio miał przyjąć swój wybór na papieża na zakończenie konklawe. Opowiedział o tym ks. prałat Dario Edoardo Viganò, dyrektor Watykańskiego Ośrodka Telewizyjnego (CTV), na konferencji prasowej 27 marca w Watykanie.- informuje KAI w swoim dzisiejszym serwisie.